Nowa Pieśń – warsztaty Wrocław Previous item Brno. Studnie uwielbienia... Next item Oczy zmróż

Nowa Pieśń – warsztaty Wrocław

Tego dnia wszystko zadziewa się w lekkim niedoczasie. Staram się jednak, by zdążyć. Dojeżdżamy. O dziwo – na czas. Oglądam salę, jakbym był tu po raz pierwszy. Chociaż byłem tu wcześniej, dzisiaj wnikliwie przypatruję się wszystkim szczegółom, aby odkryć jakąś tajemnicę. Staram się przewidzieć każdy szczegół, który mógłby zaważyć na powodzeniu naszego warsztatu. Traktuję to miejsce jak wierzchowca, którego nikt jeszcze nie dosiadał. Próbuję się zaprzyjaźnić z każdym kątem, zapleczem, całym miejscem, gdzie za chwilę będzie odkrywanie tego, czym jest Nowa Pieśń. 

W czasie przygotowań całego zaplecza artystycznego przymierzam się do najlepszego miejsca dla siebie. Podłączam gitarę i sprawdzam pianino oraz mikrofony. W końcu nie wiemy dokładnie, w którą stronę rozwinie się nasze spotkanie. Daje się wyczuwać napięcie. Ten Kościół chyba nie eksperymentował wcześniej w tę stronę. Moja świadomość, że ludzie tu są znani w mieście i w Polsce z dojrzałej modlitwy i odkrywania jej wielu aspektów, nie pomaga zbytnio. Cały czas zadaję sobie pytanie, jak będziemy pracować z muzyką, aby praktykować Nową Pieśń. Rozmawiam z gospodarzem. Szczerze przyznaje, że nie wie do końca, co nas czeka. Jesteśmy zadziwieni bardzo dużą frekwencją. A mnie najbardziej zaskakują rodziny, które przychodzą z małymi dziećmi.

Rozpoczynamy krótkim wstępem i chwilą modlitwy. Ktoś dzielnie akompaniuje tej modlitwie przy pianinie. Czuję się znacznie lepiej, gdy słyszę jak proste delikatne granie pomaga „wejść” ludziom w modlitwę. Już prawie zaczynaliśmy śpiewać w Duchu. To dobry znak.

Tuż przed pierwszą sesją słowa o istocie Nowej Pieśni, rozdajemy uczestnikom coś nieoczywistego. Obrazki malowane w modlitwie. Przelewane na kartkę subtelne wrażenia o tym, co Bóg myśli o przybyłych ludziach. Zależy nam również, by zwrócić uwagę uczestników, że On chce przemawiać nie tylko przez muzykę.obrazki

Drugą sesję wykładową rozpoczynamy pytaniem. Zachęcamy ludzi, aby podzielili się swoja opinią na temat otrzymanych malowideł. To, co się wydarza, zmienia drastycznie atmosferę. Wielu uczestników dzieli się tym, jak dotyka ich Bóg. Robi się bardzo gęsto, Boża Obecność manifestuje się delikatnie, ale bardzo wyraźnie. Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię powstrzymać napływających łez do oczu. Mój oddech staje się płytszy, zaczynam odczuwać otulający mnie koc. Ten, Który się troszczy, jest obecny. Nie mamy żadnych wątpliwości. Następuje głęboki pokój i pełne otwarcie się na siebie nawzajem i na tajemnicze Boże działanie. DSC_1274

Od teraz warsztat jeszcze bardziej obfituje w gotowość na nowe rzeczy z Bogiem. Przy stołach i sztalugach pracują Ci, którzy czują potrzebę wyrażenia uwielbienia poprzez kolor i kształt. Połączeni w grupy uczestnicy przygotowują różne sposoby na wykonanie Nowej Pieśni opartej na konkretnych psalmach. Podczas prowadzonych przez poszczególne grupy krótkich uwielbień dochodzi do przełamania i osobistych przełomów dla wielu z nas.DSC_1399

Ostatecznie przechodzimy do finału i wspólnego uwielbienia. Mimo tego, że zaczęliśmy bardzo spokojnie, można rzec „balladowo”, w krótkim czasie granie ,śpiewanie i modlitwy zamieniają się w ucztę radości. Bariery wstydu zostają złamane. Stać nas na „wygłupy” przed Panem Bogiem. Zarażamy się jedni od drugich w uczestniczeniu w tej radości. Skakanie, taniec, okrzyki, modlitwy mocy, proklamacje pełne ognia. Warsztat kończy się, a my wiemy, że dotknęliśmy czegoś, czegoś co przynosi przełom nie tylko dla osób, nie tylko dla tego Kościoła, wierzymy, że również dla Wrocławia.

Add Your Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

17 − ten =