Szkoła uwielbienia – Czechy III Previous item Oczy zmróż Next item Szkoła Uwielbienia – Czechy II

Szkoła uwielbienia – Czechy III

Cały kwietniowy zjazd szkoły uwielbienia w Pardubicach był zdominowany przez taniec. Oprócz tego, że Dorota od początku wraz z dużą grupą uczestników buduje i rozwija służbę tańca, ten weekend został wzbogacony o bardzo ważny pierwiastek, jakim jest taniec mężczyzn.  Spakowaliśmy się więc z Marcinem do samochodu i wyruszyliśmy, aby odpowiedzieć na potrzebę. Na każdej szkole uwielbienia poświęcamy jeden cały zjazd, aby nauczać i akcentować taniec w służbie uwielbienia. Jako że niezrozumiały wstyd i skrępowanie, aby mężczyźni tańczyli, jest dość powszechne w całej Europie, ważne jest, aby choć trochę ową materie przybliżyć. Marcin, tańczący przed Panem mężczyzna, przyniósł ze sobą niezwykłe namaszczenie i inspirację dla wszystkich. Całe nauczanie Marcina i Doroty, a potem łączenie Słowa i ich własnego świadectwa podczas warsztatów, wzbudziło odwagę, aby po prostu tańczyć. Kładzenie fundamentów dla tańca za każdym razem przynosi wiele odwagi, zwłaszcza do uwolnienia tańca przez mężczyzn.

Ludzie tańca mówią, że pra – taniec był stworzony przez Boga jedynie do uwielbienia. Nie mam na to żadnych dowodów, lecz chętnie przychylam się do takiej tezy, kiedy widzę, jak pojawiający się taniec podczas uwielbienia zmienia coś w atmosferze, czego nie widzimy przy innych formach i aktywnościach. Szczególna różnica jest w poziomie wolności i przestrzeni, jaka się pojawia.

Taniec zawsze był obecny we wszystkim co robili Hebrajczycy z Bogiem. Kiedy objawiał im swoje imię lub prosił o coś Żydów, wiązało się to z reagowaniem poprzez aktywność ruchową. W powołaniu Abrahama, a później w budowaniu narodu Żydowskiego taniec był obecny przy każdym rodzaju uwielbienia. Innymi słowy, jeśli gdzieś w Biblii czytamy o tym, że Żydzi uwielbiali Pana, taniec był tego nieodzowną częścią, był naturalnym zaangażowaniem, bo ciało też uwielbia Boga, nie tylko myśli. Taniec jest obecny przy każdej aktywności, przy każdym Święcie Pana Succoth, Pecach i każde inne.

Świętowanie dla Hebrajczyka zawsze oznacza, śpiew, grę na instrumentach i taniec.

To reagowanie ludzi na Boży Głos mieściło się i mieści się w fundamentalnej zasadzie Uwielbienia opisanej w Księdze Objawienia w rozdziałach 4 i 5. Jest to zasada uwielbienia wokół Bożego tronu. My opisujemy to jako Ekspresję Nieba. Istota tego uwielbienia i jej fundament to zasada reagowania w posłuszeństwie na pragnienie Bożego serca wyrażone w inspiracji, natchnieniu lub nakazie konkretnego zachowania.

Dzisiejsze chrześcijaństwo boryka się z mentalnym problemem dotyczącym tańca, ruchu z flagą, marszów ze sztandarami, pochodów, spacerów modlitewnych. Taniec i powyższe został potraktowany jako coś, co nie jest potrzebne, a zrobienie miejsca na służbę i uwielbienie tańcem jest traktowane jako ekstrawagancja, coś wyszukanego. A taki taniec jest innym, subtelnym wyrażaniem modlitwy, radości, wołania, przełomów, odpowiedzią na Boże nawiedzenie.

Kto się boryka, to się boryka. Szkoła Uwielbienia w Czechach przechodzi na naszych oczach do historii, historii zapisanej wrzaskami radości, naiwnego podskakiwania, wszelkiego rodzaju ruchu i „wygibasów”, oraz choreograficznego piękna, kiedy taniec układa się w grupową, pełną jedności manifestację serc, które płoną dla Pana.

Add Your Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

1 + 16 =